Nie jest to ustrój doskonały, ale ponieważ jeszcze nie wymyślono lepszego, postarajmy się go polubić, bo właśnie w sposób większościowy ( licząc wielkoscią posiadanych udziałów) zapadają decyzje, często o dużym finansowym kalibrze, w dużej ( tzn. liczącej więcej niż siedem lokali ) wspólnocie. I to jest bardzo dobre wyjście z sytuacji, bo jak wiadomo, gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie, więc o gremialną jednomyślność raczej u Nas trudno. Ponieważ decyzje w istotnych dla wspólnoty sprawach zapadają najczęściej na zebraniach, warto wygospodarować zatem trochę czasu, aby w nich świadomie uczestniczyć, a gdy sytuacja tego wymaga, także oddać głos, bo w ten sposób naprawdę wiele od Nas zależy. I nie będzie wówczas podstaw zwalać winy na “onych”, którzy zrobili coś po naszej myśli.